kultura i rozrywka

ROCZNICE, KTÓRE DZIELĄ ZAMIAST ŁĄCZYĆ.

ROCZNICE, KTÓRE DZIELĄ ZAMIAST ŁĄCZYĆ.

ROCZNICE, KTÓRE DZIELĄ ZAMIAST ŁĄCZYĆ

Sandomierz ma pecha. Co prawda ten pech grasuje w całej Polsce, ale tak się składa, że w naszym regionie, to w Sandomierzu ma największe rozmiary. Trudno powiedzieć na ile jest to śmieszne, a na ile tragiczne. Nie ulega jednak wątpliwości, że to w całości efekt głupoty, a głupota w Polsce jest jak ciężki przypadek raka – od razu są przerzuty na cały organizm.

MOJA I MOJSZA PRAWDA

Rządzący PiS, budując swoją tradycję i jednocześnie burząc to, co uważa za “nie patriotyczne”, “komunistyczne” i “obce” mimochodem doprowadził do głębokich podziałów społecznych i dodatkowo do kuriozalnych sytuacji podczas różnych uroczystości. Jednym z tych pisowskich idiotyzmów była tzw dekomunizacja nazw ulic. Pisaliśmy o tym swego czasu. PiS wprowadza również nowe święta czy też oficjalne obchodzenie rocznic. Pal licho gdyby to były tylko daty zaznaczone na kolorowo w kalendarzu. Gorzej, że wiąże się to z obowiązkiem dla różnych instytucji, a zwłaszcza służb mundurowych, do organizacji i udziału w obchodach. Jakby na złość PiS-owi nie wszyscy uważają tak, jak oni, że dane postacie i wydarzenia warte są okazałej celebry i poddają w wątpliwość sens tworzenia z tego części tradycji tworzącej polski patriotyzm. Patriotyzm raczej trudno uchwalić w parlamencie albo zadekretować. To musi być coś naturalnego z czym przynajmniej zdecydowana większość się utożsamia i uznaje za swoje. W tym sensie PiS niczego nie nauczył się z czasów PRL-u. To wtedy na siłę próbowano wprowadzić nowe święta jak 1 Maja i 22 Lipca. Nic z tego nie wyszło. Nie przyjęło się. Zostało z tego tyle, że pierwszy maja jest dniem wolnym od pracy w długim majowym weekendzie. Jednak najsmutniejsze jest, że ta sytuacja robi wodę z mózgu dzieciom i młodzieży szkolnej. I w tym momencie znajdujemy się w Sandomierzu.

JEDNA OJCZYZNA, RÓŻNE PATRIOTYZMY, TE SAME IDIOTYZMY

Zacznijmy od prymusa pisowskiego patriotyzmu posła Marka Kwitka. Pan poseł wystosował list otwarty, pełen oburzenia na władze miasta i powiatu, za sabotowanie  obchodów dnia “Żołnierzy Wyklętych” Miało to polegać na tym, że władze samorządowe zorganizowały te obchody w innym dniu niż pan poseł i jednostka wojskowa. Pana posła jeszcze bardziej oburzyło, że ponoć władze samorządowe zakazały podległym sobie szkołom udziału w obchodach organizowanym pod egidą pana posła. W odpowiedzi władze samorządowe tłumaczyły się troską o zdrowie dzieci i młodzieży (mróz) i bardziej w podtekście – niechęcią angażowania młodzieży do politycznych akcji. Na ile znamy poglądy pana burmistrza Marka Bronkowskiego i starosty Stanisława Masternaka, to są oni co najmniej sceptyczni co do robienia święta “żołnierzy wyklętych”. Na temat ile u tych “żołnierzy wyklętych” było heroizmu, ile bandytyzmu trwają dyskusje i spory historyków i pewnie jeszcze jakiś czas potrwają. PiS zrobił z tego sprawę polityczną, która dzieli społeczeństwo. Zapewne jest tak i wśród sandomierzan. Jeżeli zawodowi historycy nie mają ustalonych stanowisk, to co powiedzieć o kilkunastoletnich dziewczętach i chłopcach. Być może jest tak, że w szkole każą im czcić jako bohaterów tych, których w rodzinnej pamięci po dziatkach uważa się za bandytów. Czy sandomierzanom i mieszkańcom powiatu po pięćdziesiątce to czegoś nie przypomina?

“SMOLEŃSK” JAKO FUNDAMENT PATRIOTYZMU

Innym powodem do oburzenia posła Kwitka na burmistrza Bronkowskiego i starostę Masternaka jest takie organizowanie świąt państwowych, żeby w ich czasie nie odczytywano “apelu smoleńskiego”. Ten apel to taka nowa, świecka tradycja wprowadzona prze PiS. ma to być forma uczczenia ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, jako poległych w zamachu. Na razie PiS nie udowodnił, że to był zamach, ale udział wojska w różnych uroczystościach uzależniono od zgody na odczytanie tego apelu. I znowu trzeba by zapytać Czytelników po pięćdziesiątce czy to im czegoś nie przypomina. Wynika z tego, że panowie burmistrz i starosta nie chcą słuchać z okazji 3 Maja i 11 listopada łgarstw byłego już ministra Macierewicza i wycierania sobie gęby nazwiskami ofiar katastrofy. I choć wszystko to wygląda dziwnie, to trudno się dziwić burmistrzowi i staroście. Natomiast dziwić należy się posłowi Kwitkowi, że jako historyk z wykształcenia uznaje za pewne wydarzenia w żaden sposób nie udowodnione. Zostawmy jednak lokalnych polityków i ich racje albo ich brak. Zastanówmy się jakie wnioski z tego wyciągną młodzi ludzie poddawani takiej “obróbce”? Nie trzeba się długo i głęboko zastanawiać, żeby dojść do dość przygnębiających wniosków. Pytanie czy w sandomierskich rodzinach jest dość zdrowego rozsądku, żeby dzieci i młodzież nie z idiociały i nie straciły wiary, że patriotyzm jest wartością i ma sens? I tego wam drodzy rodzice życzymy.

Grzegorz Poniedzielski

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

kultura i rozrywka

Więcej w kultura i rozrywka

glowne

„Pastele” w BWA

tsa24.com19 czerwca 2018
zaproszenie- Welter

Rzeźby Mieczysława Weltera

tsa24.com18 czerwca 2018
koszykówka-960x600

Od Sandomierza do NBA

tsa24.com16 czerwca 2018
cannon-271363_1280-1000x600

IV Festiwal Organizacji Pozarządowych

tsa24.com12 czerwca 2018
glowne

„Poczekalnia” w Porcie Kultury

tsa24.com11 czerwca 2018
pzrystan

Przystań Młodych Artystów

tsa24.com10 czerwca 2018
PLAKAT1

Dzień Dawcy Szpiku w Sandomierzu

tsa24.com7 czerwca 2018
glownee

Wystawa fotograficzna Tomasza Bartosika

tsa24.com7 czerwca 2018
wystawa glowne

Wystawa prac podopiecznych Pracowni Plastycznej SCK

tsa24.com6 czerwca 2018