W Sandomierzu

Szanse Sandomierza

Szanse Sandomierza

MOST, PRZEMYSŁ, WSPÓŁPRACA
Robiliśmy już porównanie Sandomierza z miastami powiatowymi województwa świętokrzyskiego. Sandomierz w tym porównaniu wypadł dobrze. Trzeba jednak postawić kwestię jak Sandomierz chce się rozwijać w przyszłości i jakie kierunki rozwoju powinien przyjąć.

ATUTY I WADY
Jakimi atutami dysponuje Sandomierz pod kątem rozwoju w przyszłości? Położenie miasta jest średnim atutem. Niestety Sandomierz nie leży blisko żadnej autostrady. Szansą jest budowa drogi ekspresowej S74. Problem w tym, że nie wiadomo kiedy rozpocznie się budowa. Mówi się nawet, że to perspektywa nawet 20 lat. Atutem Sandomierza powinna być Wisła. Wykorzystanie rzeki w turystyce jest jakby oczywiste. Jednak można się zastanowić, czy sezonowe rejsy statków wycieczkowych, to wszystko, co można “wycisnąć” z Wisły jako atrakcji turystycznej. Pozostaje cały czas problem gospodarczego wykorzystania rzeki. W Polsce, odmiennie niż na Zachodzie, rzeki są bardziej gospodarczym problemem niż szansą na gospodarczy rozwój. Sandomierz sprawdził to na sobie. Przez powódź z 2010 roku stracił potężną inwestycję Pilkingtona. Oczywiście, gospodarcze wykorzystanie Wisły to problem całego państwa, ale dobrze by było, gdyby w Sandomierzu miano wszechstronnie przemyślane propozycje w tej mierze. Kolejny problem to tereny dla inwestorów. Błędem byłoby, gdyby Sandomierz postrzegał swój rozwój wyłącznie poprzez turystykę. Z jednej strony tych atrakcji turystycznych nie ma aż tak dużo, żeby zatrzymać się w Sandomierzu na tydzień, a z drugiej strony Sandomierz jest za dużym miastem, żeby turystyka zapewniła środki na dynamiczny rozwój miasta. Dlatego władze miasta nieustannie powinny zabiegać o przyciągnięcie inwestorów. To trochę niezrozumiałe, że miasto leżące w zagłębiu sadowniczym nie ma u siebie żadnego większego przedsiębiorstwa zajmującego się przetwórstwem owoców i warzyw. Sandomierz powinien również zabiegać o inwestorów z innych gałęzi przemysłu.

SAMODZIELNIE ZA SŁABY
Zarówno atuty, jak i wady pokazują, że Sandomierzowi trudno będzie dynamicznie się rozwijać samodzielnie. Żeby wykorzystać wszystkie atuty potrzebny jest partner. Najlepiej gdyby ten partner dysponował  potencjałem porównywalnym lub nawet większym niż Sandomierz. Ni wymyśli się prochu jeżeli stwierdzi się, że takim naturalnym partnerem jest Tarnobrzeg. Oba miasta graniczą ze sobą. Już dzisiaj społeczności Sandomierza i Tarnobrzegu przenikają się, tworząc jakby jeden organizm miejski. Ale nic nie słychać, żeby władze obu miast na przykład uzgadniały plany zagospodarowania przestrzennego. A to jest jedna z najważniejszych płaszczyzn współpracy jeżeli myśli się o współpracy i rozwoju. Co prawda była już inicjatywa w zacieśnieniu współpracy między Sandomierzem, Tarnobrzegiem, Stalową Wolą i Niskiem, ale póki co nic z tego nie wyszło. Jeżeli chodzi o współpracę tych czterech miast, to rzeczywiście potrzeba sporego wysiłku, żeby znaleźć obszary na których miałaby się ona odbywać, to w przypadku Sandomierz i Tarnobrzegu oba miast są na siebie skazane.

MOSTY NA WIŚLE, MOSTY MIĘDZY MIASTAMI
Najlepszym przykładem, który pokazuje brak współpracy i pozorną rozbieżność interesów, jest budowa mostu na Wiśle. Tarnobrzeg ma ambicję zbudowania pierwszego mostu, który łączyłby go z zachodnim brzegiem Wisły. Widać jednak, że nie za bardzo wiadomo po co ten most i jakiego rodzaju korzyści miałby przynieść. Na zachodnim brzegu nie ma żadnej ważnej drogi ani ośrodka miejskiego z którym Tarnobrzeg mógłby się z korzyścią skomunikować. Z kolei w Sandomierzu od lat myśli się o kolejnym moście, który rozładowałby ruch tranzytowy przez miasto. Problem w tym, że ten most ma wyprowadzać ruch na już istniejące połączenie z Tarnobrzegiem i Stalową Wolą, czyli nie tworzyłby nowej jakości. Czy jest możliwe, żeby władze Sandomierza i Tarnobrzega usiadły razem i odeszły od utartych przez lata sposobów myślenia. Czy jest możliwe, żeby powstała koncepcja budowy mostu łączącego bezpośrednio oba miasta. Taki most mógłby otwierać nowe tereny pod budownictwo mieszkaniowe i dla celów gospodarczych. Taki most tworzyłby nowe połączenia komunikacyjne. Może wydaje się to nierealne, ale przecież jest przykład realizacji takiego przedsięwzięcia niedaleko Tarnobrzega. Chodzi o most łączący Mielec z Połańcem. Tej drogiej inwestycji nie da się uzasadnić żadnymi względami ekonomicznymi, a jednak powstała. Dlaczego nie miałoby się udać z mostem łączącym Sandomierz z Tarnobrzegiem? Na początek trzeba przynajmniej zacząć o tym myśleć, bo to, że te dwa miasta są na siebie skazane już myśleć nie trzeba. Trzeba z tego wyciągnąć jak najszybciej praktyczne wnioski.

Andrzej Tomaszewski

Zobacz Komentarze (2)

Komentarze

  1. tomek

    24 września 2016 at 19:26

    ostatnia szansa sandomierza to rok 1975

    • tomek

      1 października 2016 at 19:11

      kto ja zaprzepascil niech sandomierzanie odpowiedza sobie sami

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

W Sandomierzu

Więcej w W Sandomierzu

urzad miejski

Czy Sandomierz będzie miał posła ?

tsa24.com11 października 2019
PIWNIK

Szpital z długiem, dyrektor z nagrodą

tsa24.com11 października 2019
III

Inauguracja roku akademickiego

tsa24.com11 października 2019
plakat

Koncert zespołu Ankh

tsa24.com10 października 2019
odpust-kadlubek

Odpust bł. Wincentego Kadłubka

tsa24.com10 października 2019
narkotyki1

Z narkotykami w kieszeni

tsa24.com10 października 2019
1111

Bo sztuka nie mieści się w ramach…”

tsa24.com9 października 2019
plakatjazz2019-1

Witamina Jazz

tsa24.com8 października 2019
www_wnuczek

Na wnuczka Straciła 20 tysięcy złotych

tsa24.com3 października 2019