W Sandomierzu

Gdzie szpitali sześć tam…

Gdzie szpitali sześć tam…

W Sandomierzu i w promieniu trzydziestu kilometrów znajduje się sześć szpitali. Są to dwa szpitale w Stalowej Woli, szpital w Nisku, w Tarnobrzegu i Nowej Dębie.

Gdyby jednak sprawdzić dostępność pacjentów do różnych, specjalistycznych poradni, to nie jest z tym dobrze. Dodatkowo część z tych szpitali ma co najmniej bardzo trudną sytuację finansową. Największe problemy mają szpitale w powiatowe w Stalowej Woli i Nisku oraz szpital wojewódzki w Tarnobrzegu. Z jednej strony problemy finansowe, które będą narastać, a z drugiej strony zapowiedzi PiS-u, że samorządy będą pokrywać straty finansowe szpitali, zmusza do zastanowienia, czy stać region na taką liczbę szpitali.

WIĘCEJ ODDZIAŁÓW, WIĘCEJ SPECJALIZACJI

Gdyby przejrzeć wszystkie te szpitale, to liczba oddziałów, funkcjonujących w każdym z tych szpitali wynosi około pięciu. Być może są jakieś oddziały, które muszą być w każdym szpitalu. Jednak na pewno są takie, które mogłyby działać tylko w jednym, a w to miejsce można by stworzyć specjalistyczny oddział, którego w regionie nie ma. Dotyczy to szczególnie sytuacji na linii Stalowa Wola – Nisko. Tutaj zamiast bliskiej współpracy można zauważyć wręcz rywalizację. To szczególnie szkodliwa sytuacja dla pacjentów. W regionie Salowej Woli i Niska przydałoby się kilka oddziałów, których obecnie nie ma. Po co płacić podwójnie na rozwój na przykład ortopedii w Stalowej Woli i w Nisku, skoro na te dwa powiaty wystarczy jeden oddział, a pozostałe w ten sposób pieniądze można przeznaczyć na utworzenie nieistniejącego, a potrzebnego kierunku leczenia.

WSPÓŁPRACA A NIE RYWALIZACJA

Taka współpraca powinna być szersza i objąć powiaty tarnobrzeski i sandomierski. Być może ze względu na podziały administracyjne problemem byłaby integracja ze szpitalem w Sandomierzu, bo to województwo świętokrzyskie. Jednak i w obecnych realiach prawnych nie jest to niemożliwe. Czy koszty funkcjonowania tych szpitali nie byłyby mniejsze gdyby wspólnie występowały do przetargów choćby na pranie pościeli, czy sprzątanie? Ćwiczyły to już sieci sklepów i wyszło im taniej. Zapewne są specyficzne usługi, które każdy szpital zamawia indywidualnie, ale zapewne są także usługi, które kilka szpitali może zamawiać razem. Korzystają wtedy z efektu skali i mają taniej. Gdyby przyjrzeć się funkcjonowaniu szpitali, to takich oszczędności można znaleźć więcej.

WYGRA POLITYKA CZY DOBRO PACJENTÓW

Co stoi obecnie na przeszkodzie tych oczywistych i potrzebnych zmian? Oprócz różnych prywatnych interesów, które pewnie nigdy nie znikną, problemem jest brak współpracy na szczeblu starostw i województw. Wydaje się, że każdy powiat za punkt honoru ma posiadanie szpitala. Ten pogląd zmienił się trochę, bo coraz częściej szpitale zamiast powodu do dumy są – nomen omen – bólem głowy dla starostów i rad powiatów. Jest też problem, który ma zasadniczą wagę i którego ani na poziomie powiatów, ani województw nie da się rozwiązać. Obecnie za szpitale odpowiadają powiaty, ale finansowanie leży po stronie Narodowego Funduszu Zdrowia.

To nienormalna sytuacja, bo normalnie jest tak, że rządzi ten, kto płaci. Dlatego albo powiaty powinny dostać pieniądze na utrzymanie szpitali, albo szpitale powinny znaleźć się w zarządzie NFZ. Jeżeli tak miałoby być, to NFZ powinien znaleźć się pod zarządem samorządu województwa. Wtedy celowym wydaje się, żeby to samorząd województwa decydował o liczbie szpitali w województwie.

KIEDY PIERWSZY KROK

Już po wstępnej analizie widać, że nie potrzeba wyjątkowych zabiegów i nakładów, żeby pacjenci w naszym regionie mieli dostęp do o wiele szerszego zakresu lecznictwa i żeby mogło to taniej funkcjonować. Potrzebny jest jednak ktoś, kto zainicjuje takie rozmowy. Nie powinno być problemu, żeby starostowie niżański, stalowowolski i tarnobrzeski zebrali się i zaczęli szukać odpowiednich rozwiązań. Czy będą skłonni to zrobić, to zależy, czy ten problem dostrzegają. Bez względu na to powinni się spieszyć, bo może się zdarzyć, że zanim pójdą po rozum do głowy, to sytuacja finansowa zmusi do prywatyzacji szpitali, a wtedy błyskawicznie finanse wezmą górę nad potrzebami. Stracą na tym głównie pacjenci, którzy i teraz najwięcej tracą na tym bałaganie.

Grzegorz Poniedzielski

Zobacz Komentarze (1)

1 Komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W Sandomierzu

Więcej w W Sandomierzu

Pożar koparko – ładowarki w Sandomierzu

tsa24.com13 maja 2021

Manual dla branży turystycznej

tsa24.com13 maja 2021

“Sandomierscy KREWni z wyboru – tydzień krwiodawstwa”

tsa24.com13 maja 2021

Policja poszukuje zaginionego mieszkańca Sandomierza

tsa24.com12 maja 2021

Zwycięzcy X Międzyprzedszkolnego Konkursu Recytatorskiego

tsa24.com12 maja 2021

Zgłoś swoje propozycje zmian w rozkładzie jazdy autobusów

tsa24.com12 maja 2021

NOC MUZEÓW 2021 w Muzeum Okręgowym w Sandomierzu

tsa24.com12 maja 2021

Worki z nakrętkami z Klimontowa zasilą zbiórkę Bartusia

tsa24.com11 maja 2021

Poruszasz się hulajnoga elektryczną? Od 20 maja wchodzą nowe przepisy 

tsa24.com11 maja 2021