W Sandomierzu

Ile tajemnic kryje jeszcze wzgórze Św. Jakuba?

Ile tajemnic kryje jeszcze wzgórze Św. Jakuba?

Archeolodzy odsłonili nowe karty historii Sandomierza. W otoczeniu klasztoru znajdują się dwa wczesnośredniowieczne cmentarzyska. Odkryto również fragmenty najstarszego wschodniego skrzydła klasztoru Dominikanów.

Pod nadzorem archeologicznym prowadzono dokumentację nawarstwień historycznych odsłanianych podczas prac wodno- kanalizacyjnych w otoczeniu klasztoru Św. Jakuba. Nadzór polegał też na pilnowaniu sprzętu mechanicznego, który mógłby naruszyć ukryte w ziemi ślady historii miasta.

-W miejscu, które kryje tak wiele tajemnic, czasami nawet w stanie szczątkowym, sam nadzór bywa mało skuteczny. Na szczęście zarówno Dominikanie jak i ekipa wykonawców robót kanalizacyjnych była dla nas bardzo wyrozumiała. Niejednokrotnie przerywaliśmy ich prace. Nie wszystko udało nam się zarejestrować ale wyniki prac są zdumiewające – powiedział Andrzej Gołembnik, archeolog prowadzący nadzór.

Badacze poznali zapisaną w warstwach ziemi historię terenu. Do tej pory wiadomo było, że w otoczeniu klasztoru znajdował się cmentarz dominikański. Podczas badań okazało się, że na wzgórzu świętojakubowym są dwa cmentarze, a dokładnie cmentarz dwufazowy. Archeolodzy odkryli fazę starszą, po niej niwelację ziemną i fazę młodszą. Najciekawsze, że oba cmentarze są wczesnośredniowieczne.

Młodszy to cmentarz dominikański z pierwszej fazy funkcjonowania klasztoru. Badacze nie ustalili jeszcze z jaką świątynią lub osadnictwem związany jest starszy z cmentarzy. Zdaniem Andrzeja Gołembnika to ciekawy przyczynek do badania tego miejsca:

-Wiele rzeczy trzeba jeszcze ustalić. Zasięg starszego cmentarza jest zdumiewająco rozległy. Trudno sobie wyobrazić, aby od czasów Adelajdy czyli od 1211 r. do czasów, kiedy na wzgórze święto jakubowe przybyli Dominikanie, mógł się aż tak rozrosnąć- powiedział Andrzej Gołembnik.

Poza nekropolią, badaczy zaintrygowała nieznana jak dotąd strefa zabudowy. Ekipa badawcza odkryła pozostałości dwóch spalonych budynków, z XIII wieku. Ze wstępnych ustaleń wynika, że były one płytko podpiwniczone i spłonęły doszczętnie. Zdaniem Andrzeja Gołembnika to charakterystyczne dla pożarów, które nie były gaszone. Takie sytuacje miały miejsce zazwyczaj podczas najazdów, kiedy ludność uciekała. Być może spłonęły one podczas najazdu tatarskiego, co tym samym może być powiązane z epizodem śmierci 40 męczenników dominikańskich. Ustalono już, że belki paliły sie do końca, tzn. nikt ich nie gasił. Budynki te znajdowały się na wysokości wejścia do zakrystii. Prawdopodobnie były to pierwsze domostwa dominikanów, być może także i męczenników. Podczas prowadzenia nadzoru archeologicznego ustalono, że w miejscu dzisiejszej kawiarenki przy klasztorze znajdował się niegdyś plac budowy. Odkryto doły na wapno i miejsca spychania niepotrzebnego gruzu.

– Niezależnie od tego, w której części wzgórza zaczniemy kopać, wszędzie można znaleźć wiele tajemnic. Teren w stronę kościoła jest znacznie zniszczony. Potrzebne są szeroko płaszczyznowe badania i ustalenie chronologii bezwzględnej odsłanianych konstrukcji. Nie sądzę aby Dominikanie zrezygnowali z poszukiwania przeszłości. Tu właśnie odkryć można historię najstarszego Sandomierza- powiedział Andrzej Gołembnik.

Po skończonych we wrześniu wykopaliskach przyszedł czas na sporządzenie raportu i przygotowanie pełnego opracowania naukowego stanowiska. Przypomnijmy, że badania miały charakter rozpoznawczy, a ich zadaniem było dostarczenie informacji na temat charakteru i stanu zachowania nawarstwień historycznych przylegających od strony południowej do klasztoru oraz próba wyjaśnienia funkcji otworu wejściowego piwnicy. Przebadano obszar o powierzchni 35m2, w obrębie wykopu o wymiarach 7 x 5 m, przylegającego dłuższym bokiem do ściany piwnicy. Badaniami kierowała dr Urszula Bugaj z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk. Mgr Andrzej Gołembnik wykonał dokumentację badań używając najnowocześniejszych technik, w tym skanera laserowego 3D.

-Należy podkreślić, że nie zarejestrowano warstw, które w sposób pewny wiązać można z okresem przed budową klasztoru. Wstępna analiza wskazuje, że otwór wejściowy prowadzący do piwnicy pod klasztorem ma charakter pierwotny. Odsłonięty głęboki wkop jest prawdopodobnie reliktem rampy komunikującej piwnicę bezpośrednio z otoczeniem klasztoru- powiedziała dr Urszula Bugaj.

W trakcie badań archeolodzy znaleźli m.in. pionek do warcabów wykonany z poroża, fragment kamiennej formy odlewniczej, ostrogę, strzemię, oraz monetę. Zabytki te świadczą o funkcjonowaniu wyspecjalizowanego rzemiosła i bogactwie życia miejskiego w średniowiecznym Sandomierzu. Jak wiadomo warcaby były grą elitarną i importowaną, słynne sandomierskie szachy nie są więc już wyjątkiem. Dominikanie zawsze osiadali w dużych i ludnych miastach u zbiegu szlaków komunikacyjnych, żeby skuteczniej niż miejscowi proboszczowie ewangelizować ich mieszkańców. Znaleziska z badań wykopaliskowych to jedyny ślad wspaniałości tamtego Sandomierza, gdyż brak jest opisujących go dokumentów.

Kinga Kędziora Palińska

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W Sandomierzu

Więcej w W Sandomierzu

Społeczności lokalne walczą razem o Bartusia

tsa24.com17 czerwca 2021

Mobilne Gminne Biuro Spisowe wyruszyło na ulice Sandomierza

tsa24.com17 czerwca 2021

Podsumowanie szkolenia pływackiego

tsa24.com16 czerwca 2021

Promocja książki “Szlak Wisły” – relacja

tsa24.com16 czerwca 2021

Świętokrzyski Mityng Lekkoatletyczny Olimpiad Specjalnych

tsa24.com16 czerwca 2021

Wystawa koncepcji rewitalizacji fontanny na Małym Rynku w Sandomierzu

tsa24.com15 czerwca 2021

Dzień ławnika w sandomierskim Ratuszu

tsa24.com15 czerwca 2021

Otwarcie Sandomierskiego Centrum Zdrowia Psychicznego

tsa24.com15 czerwca 2021

Nielegalne automaty na terenie Sandomierza zlikwidowane

tsa24.com14 czerwca 2021