W Sandomierzu

Kto podzieli ten będzie rządził

Kto podzieli ten będzie rządził

Pan burmistrz Marek Bronkowski dokonał podziału Sandomierza na trzy okręgi wyborcze. Wymagała tego zmieniona ordynacja wyborcza, znosząca podział na okręgi jednomandatowe. Pan burmistrz podzielił miasto na trzy okręgi. Uzasadnienie tego podziału wydaje się racjonalne, ale tylko z punktu widzenia technicznej organizacji wyborów. I tu sprawdza się znakomicie powiedzenie, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Państwo radni nie podzielili poglądu burmistrza i nie przyjęli zaproponowanego przez niego podziału. Nie sondowaliśmy czy to wyniki braku orientacji, czy też podejrzliwości, że burmistrz tak podzielił miasto na okręgi, żeby zapewnić wygraną w wyborach dla swojej listy. Trzeba postawić pytanie czy podziałem na okręgi można zmanipulować wybory.

Po rozmowach z biegłymi w tych sprawach uważamy, że można, ale tylko w ograniczonym stopniu. Od razu zaznaczamy, że o taki makiawelizm nie posądzamy burmistrza Bronkowskiego. Widać jednak, że przynajmniej część radnych widząc nowy podział zaniepokoiła się o swoje szanse wyborcze. W pewnym stopniu słusznie. Według naszych wyliczeń około czterech, a może pięciu radnych może mieć dużo mniejsze szanse na ponowny wybór. Nazwisk nie ujawnimy, żeby nie podgrzewać atmosfery w Radzie. Zaznaczamy, że są to wyniki względne, bo nie można było uwzględnić choćby tego jakie które miejsce na liście będą mieć poszczególni radni. W najgorszej sytuacji będą ci, których stare okręgi jednomandatowe nowy podział dzieli. Dodatkowo jeżeli znajdą się na liście na niższej pozycji niż ich koleżanki i koledzy, których okręgi jednomandatowe w całości znalazły się w granicach nowych okręgów.

Oj, będą bezsenne noce nad mapą miasta, a o zaciekłych sporach i wydzieraniu z okręgu do okręgu ulic, osiedli, a nawet poszczególnych domów nawet nie wspominamy. Z ogromną ciekawością czekamy na to jak radni podzielą okręgi wyborcze. Na koniec trzeba zwrócić na „szatański pomysł”, który może kryć się za sporem radnych. A może jest tak, że to jedna, określona siła polityczna stoi za skłóceniem radnych. Tej sile chodzi przede wszystkim o to, żeby zmiana granic okręgów była „dobrą zmianą”. Tylko tyle i aż tyle.

Wiadomo przecież, że jeśli radni się nie dogadają, to granice okręgów wyznaczy Komisarz Wyborczy, a jest pewne, że będzie on za „dobrą zmianą” tych granic. Więc przestrzegamy radnych przed zbytnim rozpaleniem głów i groźbą manipulacji. Żeby się nie okazało, że na te rozpalone głowy w listopadzie wyleje się lodowaty kubeł wody.

Grzegorz Poniedzielski 

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W Sandomierzu

Więcej w W Sandomierzu

Bezpieczeństwo podczas nadchodzącego weekendu

tsa24.com29 października 2021

Szarpanie za mundur i obelgi nie pomogły

tsa24.com29 października 2021

Kursy komunikacji miejskiej 1 listopada

tsa24.com29 października 2021

Wszystkich Świętych – Zmiana organizacji ruchu

tsa24.com29 października 2021

Budowa drogi dojazdowej do gruntów rolnych w Sandomierzu

tsa24.com27 października 2021

Konkurs na „Najlepszy Produkt Turystyczny” – Głosuj na Sandomierz

tsa24.com27 października 2021

Zbiórka nakrętek dla małej Igi

tsa24.com26 października 2021

Bartuś z Sandomierza świętował pierwsze urodziny

tsa24.com25 października 2021

Wręczono Nagrody Burmistrza Miasta Sandomierza im. A. Patkowskiego „Bonum Publicum”

tsa24.com25 października 2021