W powiecie

O krok od likwidacji sandomierskiej “dwójki”

O krok od likwidacji sandomierskiej “dwójki”

Istnienie sandomierskiej “dwójki” w ostatnich dniach stanęło pod dużym znakiem zapytania. Burmistrz miasta Marcin Marzec po raz kolejny podjął próbę likwidacji placówki. Pomysł ten nie zyskał przychylności rodziców, pracowników oświaty oraz radnych, którzy postanowili zmobilizować się i wspólnymi siłami udaremnić propozycję zamknięcia szkoły.

W ubiegłym tygodniu do nauczycieli oraz rodziców dotarła wiadomość o planowanej likwidacji szkoły. Uczniowie mieli zostać przeniesieni do sandomierskiej “czwórki” i tam kontynuować naukę. Zgodnie z zamiarami burmistrza miasta, młodsze klasy miałyby edukować się w budynku przy ul. Mickiewicza, starsze zaś przy ul. Cieśli. Podkreślał, że nie zamknięto by szkoły jako jednostki organizacyjnej, lecz jedynie zmieniono by jej adres.

Opiekunowie wyraźnie zaniepokoili się tymi zamiarami. Nie chcieli, aby ich pociechy uczęszczały do tak dużej szkoły argumentując, że niewątpliwie wpłynęłoby to na jakość nauczania. Zaznaczali także, że niezaprzeczalnym atutem “dwójki” jest jej kameralność – uczniowie są stale pod okiem nauczycieli i nie są anonimowi. Podkreślali, że szkoła ta, jako jedna z niewielu, posiada certyfikat bezpieczeństwa i swoje tradycje – istnieje w Sandomierzu już od ponad stu lat. Obecnie w “dwójce” uczy się ok. 200 dzieci.

Przypomnijmy, że nie była to pierwsza propozycja zamknięcia placówki. Podobne plany pojawiły się rok wcześniej i również spotkały się z dużym sprzeciwem. Podczas spotkania burmistrz tłumaczył, że miasto dokłada do oświaty ponad 18 mln. złotych, a w planach jest wiele poważnych inwestycji. Zaznaczył, że lokalny system oświaty należy dostosować do wprowadzonej w życie reformy. Obecnie miasto zarządza cztery szkołami, a na utrzymaniu ma 6 budynków, generujących deficyt finansowy prawie 5 mln zł. W 2021 r. miałby wzrosnąć dwukrotnie.

Marcin Marzec postanowił więc zwiększyć budżet kosztem najmniejszej w Sandomierzu podstawówki i uczęszczających do niej dzieci. Oprócz względów finansowych powoływał się także na kiepski stan budynku. Według niego lepszym rozwiązaniem jest przeniesienie szkoły w inne mury, niż przeprowadzenie w niej generalnego remontu. Nie ukrywa także, że szkołą interesuje się Uniwersytet Jana Kochanowskiego. Otworzenie w niej filii byłoby okazją do budowania w mieście ośrodka akademickiego.

Rodzice postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i bronić dobra swoich dzieci. W poniedziałek, 20 stycznia spotkali się z nauczycielami, burmistrzem oraz świętokrzyskim kuratorem oświaty. Rozmowy nie przyniosły jednak żadnych konkretnych efektów. We wtorek podczas spotkania Marcina Marca z radnymi, sandomierska Starówka zapełniła się obrońcami “dwójki”, którzy z transparetami apelowali o niezamykanie szkoły. Po rozmowach z radnymi burmistrz ogłosił, że szkoła nadal pozostanie w swoich murach. Rodzice dopięli swego – zwyciężyła solidarność i dobro ich dzieci.

Moja propozycja była transparentna. Lepsze warunki nauczania dla dzieci, dodatkowe godziny języka angielskiego i darmowa nauka pływania dla uczniów wszystkich szkół podstawowych. Gwarantowałem też, że nikt w efekcie planowanych zmian nie straci pracy. Żałuję, że po raz kolejny górę w debacie publicznej biorą emocje, a nie myślenie o przyszłości naszego miasta – pisze na swoim portalu społecznościowym Marcin Marzec.

Amelia Chodorek

3 komentarze

Komentarze

  1. Beata Staszczak

    23 stycznia 2020 at 23:18

    Pan Burmistrz, głupoty opowiada. Jest zły, ponieważ nie udało się mu zamknąć szkoły, która jako jedyna ma historię. Wojewoda Świętokrzyski wyraźnie powiedział, iż nie ma żadnej szkoły, która zyski generuje. Jako nauczyciel (fakt, że w-f) wstydziłby się, tak żenująco wypowiadać. Zacytuję “Tylko matoły, likwidują szkoły”. Bardzo się cieszę, że nie głosowałam na niego, przynajmniej sobie w brodę nie pluję.

  2. ojciec

    24 stycznia 2020 at 00:11

    Stronniczy artykuł. Pierwsze słyszę o remoncie wyremomtowanej szkoły, chyba że może chodzi o sp4. Burmistrz twierdzi że ma dwa zbędne budynki. Szkoła nr 3 bez problemu zmieści się w jednym, więc tam może ulokuje UJK, który obecnie ma siedzibę na szpitalu i ma zaległości finansowe. Liczba studentów maleje z roku na rok, i na chwilę obecną liczy około 140 osób.

  3. Arkadiusz

    29 stycznia 2020 at 00:32

    zanim “tatuś” coś napiszę najpierw niech pomyśli, sprawdzi zapyta ..ale cóz do szkoły było pod górkę?

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w W powiecie

PCK ogranicza zbiórki odzieży z pojemników

tsa24.com7 kwietnia 2020

Przekazali 7580 zł na walkę z koronawirusem

tsa24.com7 kwietnia 2020

Dezynfekcja miasta Sandomierz

tsa24.com7 kwietnia 2020

Cmentarz komunalny na czas świąt otwarty …

tsa24.com7 kwietnia 2020

POLICJA EGZEKWUJE PRZESTRZEGANIE ZASAD W ZWIĄZKU Z EPIDEMIĄ

tsa24.com7 kwietnia 2020

UWAGA ! Śmiertelny wypadek w gm. Klimontów

tsa24.com6 kwietnia 2020

21 latka pędziła Audi 133 k/h w terenie zabudowanym

tsa24.com6 kwietnia 2020

Maseczki ochronne znajdziecie w skrzynkach na listy …

tsa24.com6 kwietnia 2020

Sytuacja epidemiologiczna – woj. świętokrzyskie

tsa24.com4 kwietnia 2020