W powiecie

Odprawieni Z KWITKIEM

Odprawieni Z KWITKIEM

– Czy powiat sandomierski jest antypisowski?
– Kto faktycznie będzie rządził w powiecie?
– Ta porażka, to polityczny koniec posła Kwitka?

Sandomierz i powiat sandomierski można zaliczyć do politycznego fenomenu. W wyborach samorządowych ani w Sandomierzu, ani w żadnej gminie powiatu sandomierskiego nie wygrał PiS, a występował w roli faworyta. Zapowiedzi i prognozy były inne. Według nich PiS miał przejąć władzę przynajmniej w części gmin w powiecie, a w samym Sandomierzu partia Jarosława Kaczyńskiego miała powalczyć o większość w Radzie Miejskiej i stanowisko burmistrza. Politycy PiS-u mieli też chrapkę na przejęcie władzy w powiecie i przerwanie rządów PSL-u, który rządzi powiatem niemal od czasu jego powstania. Ten spór miał dodatkowy podtekst, bo zapowiadano, że te wybory samorządowe będą ostateczną rozprawą PiS z PSL.

RÓŻNE STRATEGIE, RÓŻNE EFEKTY

Można powiedzieć, że na terenie powiatu wybory to był mecz między PiS, a PSL. Obie partie przyjęły inną taktykę. PiS szedł wyraźnie pod swoim szyldem partyjnym, a główną bronią w kampanii były obietnice wyborcze, często składane przez bardzo ważnych reprezentantów tej partii w oparciu o fakt, że to PiS rządzi w Polsce i strumień pieniędzy od rządu popłynie tam, gdzie PiS wygra wybory. Można powiedzieć, że postawienie sprawy brutalnie szczere i bezczelne, ale jak w przypadku programu 500+ mogła okazać się bardzo skuteczna.

Inaczej PSL, który nie mógł składać takich obietnic. Prawdopodobnie z tego powodu PSL przyjął taktykę bardziej giętką. Nie wszędzie politycy PSL występowali pod szyldem partyjnym i chętnie wchodził w sojusze z niezależnymi samorządowcami albo z ugrupowaniami dla których PiS był głównym przeciwnikiem. Generalnie ta taktyka okazała się słuszna. Dzięki niej nie wszędzie kandydaci PSL odnieśli sukces, ale za to PiS nigdzie nie wygrał. Dodatkowo PSL utrzymał powiat, co dla wizerunku i pozycji politycznej tej partii było chyba kluczowe. Można więc podać pogląd, że w powiecie rządzą kandydaci niezależni i PSL.

SANDOMIERZ – NAJWIĘKSZA NIESPODZIANKA

Największą wyborczą niespodzianką jest wynik wyborów w samym Sandomierzu. Zdecydowana większość obserwatorów sandomierskiej polityki długi czas była przekonana, że walka o stanowisko burmistrza rozegra się między dotychczasowym burmistrzem Markiem Bronkowskim, a kandydatem PiS. Początkowo na kandydata PiS typowano (my również tak sądziliśmy) sandomierskiego posła PiS Marka Kwitka. Przemawiał za tym głównie fakt, że PiS tak bardzo chciał odbić Sandomierz, że sądzono, że rzuci na ten odcinek najlepsze kadry. Poza tym wydawało się, że dla samego Marka Kwitka większym splendorem będzie burmistrzowanie w Sandomierzu niż być drugorzędnym posłem w sejmowym klubie PiS. Jednak w PiS nie zdecydowano się na to i kto wie czy nie była to główna przyczyna porażki. Ostatecznie pierwsza tura wyborów była dużym zaskoczeniem. Burmistrz Bronkowski i kandydat PiS odpadli. W drugiej turze znaleźli się Marcin Marzec i Jerzy Borowski. Marca popierały PO i PSL, a Borowski startował bez jednoznacznego poparcia partyjnego. Okazało się, że dla PiS większym kamieniem obrazy był sukces Marca niż wieloletniego lewicowca Borowskiego. PiS udzielił poparcia Borowskiemu, który przegrał, co jeszcze bardziej zwiększyło rozmiary porażki tej partii w Sandomierzu.

POLITYCZNY KONIEC KWITKA?

Najbardziej przegranym politykiem w powiecie, a zwłaszcza w samym Sandomierzu nie jest któryś niedoszły burmistrz, ale lider lokalnych struktur PiS poseł Marek Kwitek. Kwitek odpowiadał w powiecie sandomierskim za wynik wyborów samorządowych. PiS i osobiście Kwitek przegrali na całej linii. Trudno byłoby znaleźć powiat w województwie świętokrzyskim, gdzie PiS przegrałby w takich rozmiarach. Można nawet powiedzieć, że porażka PiS była nawet nie bolesna, ale upokarzająca. Czy będzie to miało wpływ na dalszą polityczną karierę Kwitka? Być może tak, być może nie. Porażka w takich rozmiarach może świadczyć, że Kwitek nie wykazał się odpowiednimi politycznymi kwalifikacjami i powinien ustąpić miejsca komuś, kto będzie sobie radził lepiej. I takie głosy w lokalnych strukturach PiS można usłyszeć. Jednak paradoks jest taki, że to, co jest słabością PiS w powiecie, może okazać się siłą Kwitka. Słabością lokalnych struktur PiS jest brak młodych, zdolnych polityków, którzy dawaliby gwarancję, że partia może liczyć na dynamicznych liderów, potrafiących wygrywać lokalne wybory. Z resztą ta słabość dotyczy nie tylko braku młodych. Również wśród starszego pokolenia nie widać nikogo, kto mógłby zagrozić pozycji Kwitka, co wybory samorządowe potwierdziły. No to co dalej? To już nie nasz problem, ale z uwagą będziemy się przyglądać dalszym losom Marka Kwitka w polityce.

Marcin Swobodny 

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W powiecie

Więcej w W powiecie

diecezja

Finał akcji „Gwiazdka dla Potrzebującego”

tsa24.com14 stycznia 2021

Burmistrz Koprzywnicy kwestuje dla WOŚP. Sprawdź co wystawiła na aukcję

tsa24.com13 stycznia 2021

Setne urodziny Pani Stanisławy

tsa24.com12 stycznia 2021

Proste i skuteczne sposoby na bezpieczne ferie

tsa24.com12 stycznia 2021

Powrót uczniów klas I-III do nauczania stacjonarnego

tsa24.com11 stycznia 2021

Wsparcie działalności Grupy Ratownictwa PCK w Sandomierzu

tsa24.com8 stycznia 2021

eSkarbonka Sandomierskiego Sztabu WOŚP już aktywna!

tsa24.com7 stycznia 2021

Koprzywnica aplikuje o dofinansowanie w ramach Funduszu Inwestycji Lokalnych

tsa24.com5 stycznia 2021

Uroczystość Trzech Króli w tym roku bez orszaków

tsa24.com5 stycznia 2021