W Sandomierzu

Pożegnanie Renaty Targowskiej (9 czerwca 1930 – 29 kwietnia 2016)

Pożegnanie Renaty Targowskiej (9 czerwca 1930 – 29 kwietnia 2016)

Wiadomość o śmierci Pani Renaty Targowskiej zapewne obudzi wspomnienia grona jej dawnych uczniów. Przez 23 lata pracowała w sandomierskim szkolnictwie; uczyła języka francuskiego w I (1960-1961; 1967-1983) i w II Liceum Ogólnokształcącym (1961-1967), także jakiś czas języka polskiego w Szkole Podstawowej nr 4. Absolwentka filologii romańskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego (1952), lubiła uczyć, zaszczepiać w swych uczniach zainteresowanie językiem i kulturą francuską. Pogłębiane podczas wyjazdów stypendialnych na paryską Sorbonę, do centrum pedagogicznego w Sevres pod Paryżem. Praca nauczycielska była istotnym motywem jej sandomierskich lat.

Drugi motyw – życie oddane rodzinie. Była żoną Jerzego Targowskiego (1923-2003); w czasie wojny – jak wielu z jego pokolenia – żołnierza Polski Walczącej, m.in. członka zwiadu konnego 2. Dywizji Piechoty Legionów AK w czasie „Burzy”; a potem więźnia NKWD, sybiraka. Zaślubiny Renaty i Jerzego miały miejsce w Krakowie. Tam też przyszły na świat dzieci: Małgorzata (1952-1985), absolwentka anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego, tłumaczka literatury anglojęzycznej, tragicznie zmarła w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach i Maciej (ur. 1954), absolwent Politechniki Warszawskiej.

W Sandomierzu Państwo Targowscy osiedlili się w 1960 r. To był ich powrót do miasta, w którym – mimo zewnętrznego, peerelowskiego sztafażu – życie biegło wedle tradycyjnych zasad, do przestrzeni, w której mocno osadzona była ich rodzinna pamięć.

Wspominałem Pani Renacie, zamieszkałej w sąsiedztwie sandomierskiego Rynku, w domu przy ul. Sokolnickiego 2, że jest zapewne jedyną mieszkanką tej części miasta, która może o sobie powiedzieć, że jest tu zadomowiona „od pradziada” i to w rodzinnym domu. Tym pradziadem był doktor Leon Chodakowski (1817-1878), osiadły w Sandomierzu w latach czterdziestych XIX wieku, szczególnie ceniony za postawę wykazaną podczas epidemii cholery; świadectwem tego jest jego pomnik grobowy na Cmentarzu Katedralnym, ufundowany, jak głosi napis, „ przez wdzięcznych Sandomierzan”. To był ten najstarszy węzeł rodzinnej pamięci. Inny prowadził ku córkom doktora Leona i Joanny z Sucheckich (1830-1889), Wincentynie, Jadwidze i Helenie Chodakowskim, które w1892 r., w rodzinnym domu założyły księgarnię – ważną placówkę polskiej kultury w tamtym Sandomierzu pod rosyjskim zaborem. Kolejny dotyczył czegoś naprawdę niezwykłego. Królewskiej korony odkrytej przypadkowo w 1910 r. w pobliżu dawnego klasztoru Panien Benedyktynek.

Zdeponowanej u sióstr Chodakowskich w obawie przed rekwizycją przez władze rosyjskie przez ks. Pawła Kubickiego (późniejszego biskupa) i ks. Jana Kantego Gajkowskiego. Przez ponad rok spoczywała w pudle na kapelusze ukrytym w otomanie, zanim została skrycie przewieziona do Skarbca Katedry Wawelskiej.

Te motywy rodzinnej tradycji towarzyszyły Pani Targowskiej od młodych lat. Była córką Janiny z Chodakowskich i Stanisława Nehringa, przemysłowca. Wnuczką Ignacego Gustawa, syna Leona, który, tak jak ojciec, był lekarzem, ale w Warszawie. Beztroski, warszawski czas dzieciństwa i wczesnej młodości Pani Renaty zburzyła wojna, niemiecka okupacja; przedwczesna śmierć ojca, powojenna tułaczka…

Nowy czas dla domu przy ul. Sokolnickiego przyszedł w połowie lat osiemdziesiątych XX w. Na poddaszu począł wtedy funkcjonować kameralny „dom pracy twórczej”, gościnna przystań dla przybywających do Sandomierza pisarzy i poetów.

Pani Renata była dobrym duchem tej inicjatywy, przez lata wiele czasu i serca poświęcała temu miejscu, szybko określonego mianem Górki Literackiej, nad którego funkcjonowaniem pieczę organizacyjną roztoczyło sandomierskie Muzeum Okręgowe.

Górka Literacka liczy już trzydzieści lat. Obrosła legendą, doczekała się, na 25-lecie, albumu zatytułowanego O tym mieście nigdy dość! Ofiarowała swym gościom przestrzeń ciszy, spokoju, osobności, a także coś bardzo ważnego: serdeczność gospodarzy, ich dyskretną opiekę, troskliwość. „U państwa Renaty i Jerzego Targowskich gościna wspaniała. Atmosfera tak bardzo związana z kulturą, historią Sandomierza i okolic. Nie tylko zresztą, bo nade wszystko czuje się w tym domu ciągłość, tradycje. Tu są korzenie!” – taki wpis, trafiający w sedno, zostawił jeden z pisarzy, Marek Nowakowski (1935–2014).

Przywilej korzystania z Górki Literackiej posiadało też grono rozproszonych po kraju sandomierzan, odwiedzających swe rodzinne miasto. Mogłem przyswajać – sam lub z rodziną – aurę tego niezwykłego domu, poznawać znaki przeszłości, których w tym domu jest tak wiele. Ileż nasłuchałem się opowieści, które później zostały utrwalone przez Jerzego Targowskiego w jego wspomnieniach zatytułowanych Ankieta ostatniego szwoleżera (2001, II wyd. 2009), których pierwszą czytelniczką i redaktorką była Pani Renata. Oboje byli społecznikami, życzliwymi sandomierskim sprawom, angażującymi się w nie. Przypomnę choćby współpracę Państwa Targowskich ze Zbigniewem Romaszewskim, w czasie jego kandydowania do senatu w 1991 r.

Po śmierci Męża (9 IV 2003) Pani Renata nie przerwała funkcjonowania Górki Literackiej. Starała się, aby wszystko było tak, jak było dotąd; aby dom przy ul. Sokolnickiego 2 stanowił oparcie dla rodziny, powiększającej się o kolejne generacje, dla przyjaciół, dla gości Górki Literackiej. Jak zawsze, póki sił starczyło, uczestniczyła w sandomierskim życiu kulturalnym: wernisażach, wieczorach autorskich. Zawsze z ciekawością patrzyłem na stos jej aktualnych lektur na podręcznym stoliku; z biegiem czasu przybywało też na nim lekarstw. Uradowało ją to, że Tomasz Chmielarz, rozpoczynający działalność księgarską w części frontowej domu, podchwycił pomysł, aby swe przedsięwzięcie nazwać : Księgarnia Literacka im. Sióstr Chodakowskich; wyposażyć starymi, stylowymi meblami.

Ilekroć przemierzałem Rynek po wieczornym przyjeździe do Sandomierza, wypatrywałem światła w oknie Pani Renaty; kiedy się paliło, był to znak, że można następnego zadzwonić, odwiedzić, pogawędzić o tym i owym, jak zawsze…

Dziś przychodzi czas pożegnania Pani Renaty Targowskiej, wdzięczności za dary jej serca, którymi obdarowywała tak wielu, lata pracy ze szkolną młodzieżą, za piękne dzieło, Górkę Literacką, które współtworzyła i jego sprawami żyła, za obecność, dyskretną i skupioną w sandomierskiej wspólnocie.

Msza św. pogrzebowa zostanie odprawiona w Bazylice Katedralnej 9 maja (sobota) 2016 r. o godz. 12.00, po niej nastąpi złożenie do grobu na Cmentarzu Katedralnym.

Urząd Miasta Sandomierz

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W Sandomierzu

Więcej w W Sandomierzu

I Memoriał Franciszka Makowskiego

tsa24.com29 lipca 2021

Wolne Śpiewanie na Dziedzińcu Zamku Królewskiego w Sandomierzu

tsa24.com26 lipca 2021

Profilaktyczna sobota w Sandomierzu

tsa24.com26 lipca 2021

Adam Kołodziej wywalczył srebrny medal w Suwałkach

tsa24.com26 lipca 2021

IV Gala Orderu Rzeki Wisły oraz Festival Dookoła Wody

tsa24.com26 lipca 2021

Uważajcie na oszustów internetowych

tsa24.com23 lipca 2021

Święto sandomierskich policjantów

tsa24.com23 lipca 2021

Zmarł sandomierski rzeźbiarz Szczepan Siudak

tsa24.com22 lipca 2021

XXX Festiwal Muzyka w Sandomierzu

tsa24.com21 lipca 2021