W Sandomierzu

Sandomierz pełen przestępców

Sandomierz pełen przestępców

Najszybciej rozrastającym się „osiedlem” w Sandomierzu powinien być cmentarz. Dlaczego? Otóż gdyby liczyć 199 odcinków „Ojca Mateusza”, gdzie prawie w każdym padał trup, to na cmentarzu powinno być z tego tytułu prawie dwieście mogił więcej. Doliczając do sandomierzan, którzy odeszli z innych powodów niż serialowe morderstwo, to cmentarz po prostu musi być najszybciej rozwijającym się „osiedlem”. Okazuje się, że nie tylko twórcy serialu uznali Sandomierz za miejsce z dobrym klimatem dla morderców. Niedawno nadeszła wiadomość, że powstaje kryminalna powieść z akcją w Sandomierzu. Mimo wszystko to dobra wiadomość. Kilka lat temu w Polsce pojawił się ciekawy nurt w powieści kryminalnej, polegający na tym, że akcję szeregu książek umieszczano w jednym mieście, a opisy miasta były istotną częścią kryminalnej intrygi. Najbardziej znany jest tu Wrocław i Marek Krajewski jako autor cyklu w którym pierwszą powieścią była „Śmierć w Breslau”. Wrocław nieźle się przy tym wypromował. Powstała nawet moda zwiedzania miasta szlakiem kryminałów Krajewskiego. Jednak najsłynniejszym autorem powieści kryminalnych z miastem jako ważnym tłem, był Raymond Chandler, który swojego słynnego detektywa Marlow`a umieszczał na tle Los Angeles. Może i Sandomierz dorobi się swojego Marlow`a. Choć z drugiej strony największą – na szczęście tylko literacką – jatkę urządził w Sandomierzu Stefan Żeromski w czasie wojny 1809 roku między wojskami Księstwa Warszawskiego i Austriakami. Sceny walk o kościół św. Jakuba należą do najlepszych w „Popiołach”. Skoro jest już autor i pomysł na powieść kryminalną z akcją w Sandomierzu, to wytypujmy miejsca, które najlepiej nadają się do zamordowania niewiernej żony, zazdrosnego męża albo jakiegoś obrzydliwie bogatego i jeszcze bardziej obrzydliwie chciwego sandomierskiego przedsiębiorcy. Od razu zaznaczam, że nie chodzi mi o żadną osobę duchowną. Co to, to nie. Choć trzeba przyznać, że Kościół ma swój udział w sandomierskim klimacie zbrodni. Jeden z fresków w katedrze, bardzo naturalistycznie pokazujący rzekome rytualne mordy dokonywane przez Żydów, wzbudził wręcz wściekłość środowisk żydowskich, które domagały się i domagają zaprzestania eksponowania fresku. Żydzi chyba nie chcą zbytnio nagłaśniać tej sprawy, żeby nie zwiększać zainteresowania freskiem. Mówiąc o tym fresku mamy już pierwsze miejsce nadające się do popełnienia zbrodni. Drugie miejsce jest banalne i oczywiste. To ratusz. Od zawsze wiadomo, że tam, gdzie władza, tam musi być zbrodnia. Ciekawe jakby się okazało, że któryś burmistrz Sandomierza to poza tym, że głaszcze dzieci po główkach, jest zimnym, wyrafinowanym mordercą, który w przerwach między zbrodniami nosi baldachim nad sandomierskim biskupem. Nie rozpędzajmy się jednak za bardzo. Dajmy sobie oddech do następnej części rozważań o sandomierskim klimacie do zbrodni.

P.S. Do ukazania się następnej części nie pokażę się w Sandomierzu. Po co kusić los?

Weronika Przestój

Zobacz Komentarze (1)

1 Komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W Sandomierzu

Więcej w W Sandomierzu

43. rocznica wyboru Karola Wojtyły na głowę Stolicy Apostolskiej

tsa24.com18 października 2021

„Żywe obrazy historii” w ramach Odpustu bł. Wincentego Kadłubka

tsa24.com15 października 2021

Wystawa fotografii reportażowej pt. „NURSES ON THE FRONT LINE” otwarta

tsa24.com15 października 2021

Wręczono odznaki „Przyjaciel Osób Niewidomych”

tsa24.com14 października 2021

Spotkanie w ramach Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego

tsa24.com13 października 2021

Sandomierskie obchody Dnia Edukacji Narodowej

tsa24.com13 października 2021

Inauguracja roku akademickiego 2021/2022

tsa24.com13 października 2021

Pasowanie pierwszoklasistów na uczniów w szkole podstawowej nr 2

tsa24.com12 października 2021

Bonum Publicum – XVII edycja nagrody im. Aleksandra Patkowskiego

tsa24.com11 października 2021