W Sandomierzu

W DOGRYWCE MŁODY, CZARNY KOŃ I STARY BULDOG

W DOGRYWCE MŁODY, CZARNY KOŃ I STARY BULDOG

W Sandomierzu może dojść do zasadniczej zmiany w rządach miastem. Może również wrócić przeszłość. W drugiej turze wyborów na burmistrza spotkali się Marcin Marzec i Jerzy Borowski. Ten wariant przewidywaliśmy, choć sądziliśmy, że bardziej prawdopodobna będzie walka starych buldogów, czyli obecnego i byłego burmistrzów. Niestety burmistrz Marek Bronkowski zawiódł na całej linii. Zyskał zaledwie czwarty wynik, co należy uznać za kompromitującą porażkę. Co poszło nie tak? Czy Bronkowski był zbyt pewny siebie? Może zlekceważył rywali? Odpowiedzi na te pytania choć ciekawe nie mają już większego znaczenia. W rywalizacji pozostali młody czarny koń, czyli Marzec i drugi stary Buldog, czyli Borowski. Który z nich ma większe szanse?

STARY BULDOG, STARE ŚCIEŻKI

Analizę trzeba zacząć od tego, że czterech kandydatów uzyskało dość zbliżoną liczbę głosów. Choć pierwszą turę wygrał Marzec, to Borowski deptał mu po piętach. Wobec tego zasadnicza wagę będą mieć tak zwane przepływy elektoratu. Kogo potrafi dodatkowo zjednać Borowski? Przez wiele lat burmistrzowania wydeptał różne ścieżki w Sandomierzu. Zna towarzyskie układy, dobrze wie kto i co. To bardzo ważny atut w stosunkowo niedużym mieście jakim jest Sandomierz. Ludzie znają się tu na tyle, że takie relacje mogą mieć większe znaczenie od polityczno – partyjnych różnić. Borowski miał opinię człowieka związanego z lewicą, ale nie przeszkadzało mu to w dobrych relacjach z sandomierska kurią, a stanowiska biskupa i sandomierskiego kleru może okazać się kroplą przepełniającą czarę na korzyść któregoś z kandydatów. Wydaje się, że może to być bardziej atut Borowskiego niż Marca. Z resztą Kościół ma się nad czym zastanawiać, bo jego niby oczywisty faworyt, czyli kandydat PiS-u poległ w pierwszej turze. Stanowisko sandomierskiego kleru może mieć decydujący wpływ na elektorat PiS-u, który sam z siebie nie postawi na żadnego z dwójki Borowski – Marzec. W jego odczuciu Borowski to “stary komuch”, a Marzec “leming z PO”, ale posłucha księży. Wydaje się że, księża prędzej poprą Borowskiego. Znają go i mieli z nim dobrze. Paradoksalnie Borowski może również liczyć na większą część elektoratu Bronkowskiego. To bardziej elektorat kontynuacji niż zmiany, a kontynuację w większym stopniu reprezentuje Borowski niż Marzec.

MŁODY, CZARNY KOŃ I ELEKTORAT ZMIANY

Na kogo w drugiej turze może liczyć Marzec? Wydaje się, że jego największą szansą jest tak zwany elektorat drugiej tury, czyli ci wyborcy, którzy uważali, że ich kandydat albo nie ma szans, albo jest pewniakiem, więc nie ma sensu chodzić do wyborów. Jeżeli zobaczą, że ich kandydat przeszedł do drugiej tury, to uwierzyli, że ma szanse i trzeba go poprzeć. Jeżeli uważali go za pewnika, to druga tura przekonuje, że tak nie jest i znowu trzeba go poprzeć. Czy Marzec potrafi zmobilizować ten elektorat? Lepiej dla niego, żeby potrafił. Jego szansą jest również przekonanie elektoratu zmiany. W pierwszej turze to był głównie elektorat PiS-u i dwóch ostatnich kandydatów. Przekonanie do siebie elektoratu PiS-u będzie dla Marca wyjątkowo trudne, chyba że uda mu się go przekonać, że “stary komuch” jest większym złem niż on. Trudno coś powiedzieć o relacjach Marca z Kościołem i nie wiadomo czego może się spodziewać z tej strony. Marzec ma atuty, których do tej pory nie wykorzystał. To po prostu młody, przystojny mężczyzna i jako młody i przystojny powinien się pokazywać. To może mieć przesądzający wpływ na wiele kobiet, którym może imponować, że burmistrz Sandomierza jest przystojnym, młodym mężczyzną. W ogóle Marzec do tej pory nie stworzył przekazu dla młodych sandomierzan. To młodzież przeważnie chce zmian, a przez internet ma ogromną siłę mobilizacji. Przy tak wyrównanych szansach mobilizacja młodzieżowego elektoratu może przesądzić o zwycięstwie.

CO NOWEGO W KAMPANII?

Kampania przed dogrywką stwarza obu kandydatom duże możliwości pokazania siebie od jak najlepszej strony. Naszym zdaniem większe pole do popisu ma Marzec i również on ma większy potencjał w zmobilizowaniu dodatkowego elektoratu. Mówiąc metaforycznie jako młody, czarny koń musi działać szybko i skakać wysoko i efektownie. Musi uważać, bo jeżeli stary buldog Borowski znajdzie słaby punkt i chwyci go w zęby, to już nie puści i wygra. Borowski od podszewki zna sandomierską politykę. To, że cztery lata temu przegrał nie świadczy, że stracił wiedzę i umiejętności dzięki którym długi czas był burmistrzem. Kampania spokojna, a nawet nudna będzie przemawiać za Borowskim. Kampania żywa, z pomysłami i zaangażowaniem młodzieży będzie promować Marca. Kto wygra? Przekonamy się jakiego Sandomierza chcą jego mieszkańcy.

Marcin Swobodny 

Zobacz Komentarze (1)

1 Komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W Sandomierzu

Więcej w W Sandomierzu

Dzień Babci i Dziadka w Sandomierzu akcja profilaktyczna

tsa24.com15 stycznia 2021

Wzmocniono ochronę przeciwpowodziową Sandomierza

tsa24.com14 stycznia 2021

Gmina pomaga dotrzeć do punktu szczepień na Covid-19

tsa24.com14 stycznia 2021
diecezja

Finał akcji „Gwiazdka dla Potrzebującego”

tsa24.com14 stycznia 2021

Jak mija drugi tydzień Ferie po Królewsku online ?

tsa24.com14 stycznia 2021

Proste i skuteczne sposoby na bezpieczne ferie

tsa24.com12 stycznia 2021

Powrót uczniów klas I-III do nauczania stacjonarnego

tsa24.com11 stycznia 2021

Prace remontowe w Miejskiej Bibliotece Publicznej

tsa24.com11 stycznia 2021

Dwunastu wykonawców zainteresowanych rozbudową mostu w Sandomierzu

tsa24.com8 stycznia 2021